Ważna notka pod rozdziałem, przeczytaj :)
''Weszłam do domu i udałam się do swojego pokoju.Wzięłam ze sobą piżamę i poszłam do łazienki. Szybko się umyłam i przebrałam w piżamę. Wyszłam z łazienki i upadłam na łóżko. Zamknęłam oczy i odpłynęłam w krainę Morfeusza. Obudziło mnie dyszenie. Otworzyłam oczy i ujrzałam Patrycję , która patrzyła na mnie.''
''Weszłam do domu i udałam się do swojego pokoju.Wzięłam ze sobą piżamę i poszłam do łazienki. Szybko się umyłam i przebrałam w piżamę. Wyszłam z łazienki i upadłam na łóżko. Zamknęłam oczy i odpłynęłam w krainę Morfeusza. Obudziło mnie dyszenie. Otworzyłam oczy i ujrzałam Patrycję , która patrzyła na mnie.''
Na jej twarzy widniał uśmiech.Miałam pewność, że coś stało, tylko co?
-Coś się stało?-spytałam zaciekawiona.
-Tak.-odpowiedziała uradowana.
-Czyli co?- wkurzyła mnie trochę. Wiedziała, że jestem ciekawa i to wykorzystywała. Czasem chciałabym ją udusić.
-Ja i Filip...-zaczęła. Chyba zaraz ją uduszę...
-Dziewczyno, mów.Nie wnerwiaj mnie.- powiedziałam wkurzona.
-Ja i Filip jesteśmy razem.- powiedziała mega szczęśliwa.Cieszyłam się, że są już razem.
-To super.-powiedziałam i ją mocno przytuliłam. Pogadałyśmy jeszcze chwilę. Następnie poszłam się przebrać i udałam się na zakupy.
***
Szłam powoli przez miasto, gdy niechcący w kogoś wpadłam. Była to moja... mama.
-Mamo!-krzyknęłam i zaczęłam płakać. Od razu mnie przytuliła. - Przepraszam Cię, że jestem niewdzięczną córką i że nie jestem warta się nią nazywać. Bardzo Cię przepraszam.
-Kotku. Wróć do domu. Przepraszam, za bardzo zareagowałam. Po prostu byłam wściekła na twojego ojca i jeszcze to...- powiedziała też płacząc.Zaproponowałam pójście do kawiarni. Zgodziła się. Weszliśmy do niewielkiej kawiarni. Było tam pięknie. Usiedliśmy przy oknie i zamówiłyśmy sobie po deserze.
-Mamo, co u Ciebie słychać?- spytałam zaciekawiona.
-Dobrze, a u Ciebie?-coś czułam, że coś nie gra, ale próbowałam po sobie tego nie poznać. Wiedziałam, że czymś się przejmuje. Postanowiłam jakoś się tego dowiedzieć.
-Lepiej, ale przez ostatnie dni dużo się wydarzyło...-próbowałam się nie rozpłakać, ale było trudno. Nie będę mówić jeszcze jej prawdy, nie teraz. Nie miałam siły. To wszystko wtedy by wróciło. Powiem jej, ale na pewno nie w najbliższym czasie. Trochę jeszcze porozmawiałyśmy i uzgodniłam z mamą, że dziś wieczorem się wprowadzę. Niestety musiała już iść, więc się pożegnałyśmy i poszłam do domu Pati. Weszłam do swojego pokoju i zaczęłam się pakować. Patki nie było w domu, więc musiałam sobie sama poradzić.Moje pakowanie przerwało pukanie do drzwi. Szybko zbiegłam ze schodów mało co się nie wywalając i otworzyłam drzwi. Zobaczyłam mojego brata Bartka. Skąd on wiedziała gdzie mieszkam? Byłam szczęśliwa,że znów będziemy razem mieszkać.
-Bartek!-krzyknęłam uradowana i mocno go przytuliłam.
-Siostra, puść mnie, bo udusisz. Też się cieszę, że Cię widzę.- powiedział rozbarwiony i zaczął targać moje włosy. Typowe.- Przyszedłem Ci pomóc, mama mnie prosiła.
-To super, chodź.- poszliśmy do pokoju i zaczęliśmy pakować moje rzeczy do walizki. Wyrobiliśmy się w godzinę. Przez ten ciągle rozmawialiśmy. Powoli schodziliśmy ze schodów z walizką, gdy do domu wparowała Patrycja.
-Co tu się dzieje?-zapytała zdziwiona.
-Wracam do domu, pogodziłam się z mamą.-powiedziałam z uśmiechem na twarzy.
-Szkoda, bez Ciebie będzie tu pusto...-powiedziała smutna.
-Przecież będziemy się widzieć i będziesz teraz miała więcej czasu dla Filipa.- puściłam do niej oczko. Przytuliłam ją na pożegnanie i udałam się z Bartkiem do domu. Szliśmy drogą śmiejąc się. Ludzie patrzyli na nas jakbyśmy uciekli z psychiatryka. Nie przejmowaliśmy się tym. Po prostu spędzaliśmy ze sobą czas, którego za dużo nie było. Nasze wcześniejsze stosunki były dość skomplikowane. A teraz? Teraz jak widzę się zmienił i to na lepsze. Jedyne czego się boje to czy ojciec ciągle pije, nie wytrzymałabym tego. Wreszcie doszliśmy do domu. Byłam lekko zdenerwowana. Bartek chyba to zauważył.
-Co się stało?- zapytał z troską w głosie.
-Nic,nic.-skłamałam. Powoli wchodziliśmy do domu. Co tam zobaczyłam mega mnie zamurowało, tego się nie spodziewałam...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejka. Chciałabym Wam podziękować za ponad 1tyś wyświetleń na blogu. ^^ Tak szybko. Jestem mega zadowolona. Chciałabym przeprosić za brak rozdziału. :( Obiecuję to nadrobić.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
4 komentarze=Nowy rozdział.
Nie wiem czy w ogóle ktoś czyta tego bloga :( Pokażcie, że czytacie. Wystarczy zostawić kom. Bardzo bym o to prosiła. Jeszcze raz mega dziękuje. Co myślicie o tym rozdziale? Piszcie w komentarzach i zapraszam do wzięcia udziału w ankiecie. Jeszcze nikt nie wziął... Przez co jestem trochę smutna :( Do zobaczenia w następnym rozdziale...
Pozdrawiam Fire
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
4 komentarze=Nowy rozdział.
Nie wiem czy w ogóle ktoś czyta tego bloga :( Pokażcie, że czytacie. Wystarczy zostawić kom. Bardzo bym o to prosiła. Jeszcze raz mega dziękuje. Co myślicie o tym rozdziale? Piszcie w komentarzach i zapraszam do wzięcia udziału w ankiecie. Jeszcze nikt nie wziął... Przez co jestem trochę smutna :( Do zobaczenia w następnym rozdziale...
Pozdrawiam Fire
Aktywna!
OdpowiedzUsuńSuper rozdział, pisz dalej! <3
Super rozdział mordko :)
OdpowiedzUsuńYey :D Świetny!
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział czekam na kolejne ^^
OdpowiedzUsuń