Obudził mnie dźwięk telefonu. Przetarłam oczy i zaczęłam szukać telefonu pod poduszką, po paru sekundach go znalazłam. Spojrzałam na wyświetlacz, dzwoniła Olka. Szybko oddzwoniłam. Po dwóch sygnałach odebrała.
-Coś się stało?!! - zapytałam zdenerwowana.
-Obudziłam Cię?
-Tak, co się stało, że dzwoniłaś??
-Ty serio zapomniałaś?!!- zaczęła krzyczeć do słuchawki.
-Ola ciszej, bo stracę słuch. O czym miałam zapomnieć? - powiedziałam spokojnym tonem. Nie rozumiałam o co chodzi, że budzi mnie o 6 rano.
- Dziewczyno dziś rozpoczęcie roku- piszczała ze szczęścia. Przecież zaczyna się szkoła a ona piszczy?- Zbieraj się będę po Ciebie za godzinę.
-Ale...- nie zdążyłam dokończyć, bo się rozłączyła. Jak ja mogłam zapomnieć. Szybko podbiegłam do szafy. Wzięłam z niej białą sukienkę która pasowała mi do włosów i białe szpilki. Poszłam do łazienki z przygotowanymi rzeczami. Umyłam się i założyłam ciuchy. Zrobiłam sobie lekki makijaż i wyszłam z łazienki. Wzięłam jeszcze ze sobą małą,czarną torebkę i poszłam na dół. Schodziłam ze schodów gdy nagle usłyszałam dzwonek. Podbiegłam do drzwi i stała tam Olka. Zawsze tak robiła, taki już jej zwyczaj.
-Hej, wyglądasz cudownie- powiedziała do mnie Ola.
-Ty też- uśmiechnęłam się do niej. Spojrzałam na zegarek. Była godzina 7:15.
-Powinniśmy już wychodzić- pokiwałam głową.Wyszłyśmy. Na szczęście mój tata spał. Szyłyśmy powoli do szkoły,gdy usłyszałam, że ktoś mnie woła. Był to Kacper.Zawsze mi dokucza w szkole. Często przez to psuje mi dzień.
-Czego chcesz?- powiedziałam do niego oschle.
-Jak tam twój tata, pijany?- zaczął się śmiać.
-Wal się!- Odwróciłam się i szłam prosto do szkoły. Zaraz po tym dogoniła mnie Ola.Nie wiem kiedy dotarłyśmy do szkoły. Przez ten czas gadałyśmy o wszystkim i o niczym. W szatni czekały na mnie Pati i Majka.
-Hej- podeszłam do nich i się przywitałyśmy.
-Chodźmy już, bo zaraz apel się zacznie. Szłyśmy na apel,gdy nagle zaczepiła nas Agata. Jest ona jedną z najwredniejszych dziewczyn w szkole.
-Czego chcesz?!- warknęłam jej prosto w twarz.
-Chciałam Ci powiedzieć, że wyglądasz bardzo debilnie.
-Chociaż mam ciuchy i nie wyglądam jak tania dziwka w przeciwieństwie do Ciebie- powiedziałam. Widziałam jak w niej wrzało, więc wykorzystując okazję powiedziałam.
-Masz, to powinno Cię schłodzić- mówiąc to wylałam na nią wodę, którą wcześniej trzymałam w ręce. Makijaż spływał po jej twarzy.Uczniowie zauważywszy to zaczęli się śmiać.Odwróciłam się do niej plecami i chciałam już iść,ale coś mi w tym przeszkodziło. Zobaczyłam, że moja sukienka jest trochę podarta przez Agatę.
-Ty suko...! - nie zdążyłam dokończyć,gdy usłyszałam głos nauczycielki.
-Zapraszam Panie do dyrektora!-krzyknęła Pani od biologii.
Ale...- powiedziała Agata, przerwałam jej.
-Proszę Pani zaraz jest apel czy mogłybyśmy przyjść później?-zaczęłam prosić Panią.
-Po apelu macie się stawić.- powiedziała, a ja szybkim krokiem poszłam na halę sportową
*Godzinę później*
W końcu się skończyło. Jak zwykle dyrektor mówił o roku szkolnym, za bardzo nie uważałam. W głowie miałam tylko czerwonej od złości Agaty, taki widok mogłabym widzieć codziennie. Rozeszliśmy się do klas. Doszło do naszej klasy kilku uczniów. Na dwóch zwróciłam szczególną uwagę. Byli inni od wszystkich.
-Dzień dobry- powiedziała nasza wychowawczyni. Uczy ona też historii.
-Dzień dobry- wszyscy powiedzieliśmy chórem.
-Do naszej klasy doszli nowi uczniowie, przedstawcie się- powiedziała uprzejmie Pani. Nie słuchałam co inni mówią tylko to co mówią Ci dwoje...
-Jestem Filip. Interesuje się motorami, sam na jednym jeżdżę, a poza tym gram w gry.
-Mam na imię Jan. Moją pasją jest granie na gitarze. Lubię zawierać nowe znajomości.- wszystkie dziewczyny szczerzyły się do nich oprócz mnie. Nie szukałam chłopaka, a tym bardziej nowych znajomych.
-Proszę usiąść- powiedziała Pani. Wszyscy usiedli, przede mną i Majką usiedli Jaś i Filip. Coś do siebie szeptali urywkiem spoglądając na nas.
-Miśka, widzisz? Ciągle się oni na nas patrzą.- szepnęła, w jej głosie było można wyczuć nutkę szczęścia.
-Widzę, widzę. Może mamy coś na twarzy?- szepnęłam do niej- Zapytam się ich. Maja nie zdążyła nic powiedzieć.
-Em.. chłopaki?
-Tak?- powiedzieli do mnie szeptem. Chciałam już coś powiedzieć, ale wszedł dyrektor.
-Dzień dobry. Przyszedłem po Michalinę i Agatę.
-Kurde...- szepnęłam.
-Dziewczyny idźcie z dyrektorem.- Powoli wstałam z krzesła i ruszyłam za dyrektorem. Bardzo się bałam. Pierwszy dzień i już problemy, Agata też się bała.
-Wejdźcie, proszę- powoli weszłyśmy do wielkiego gabinetu dyrektora. Dyrektor dał znak, że mamy usiąść. Posłusznie to wykonałyśmy.
-Bardzo się zawiodłem waszym zachowaniem, wytłumaczcie się.
-Ona zaczęła!!!- powiedziała Agata. Można się było po niej spodziewać. Zawsze zrzuca winę na innych, a nigdy na siebie.
-Proszę nie krzyczeć!!- zdenerwował się dyrektor.- Dziś nic wam nie dam ale następnym razem nie obejdzie się bez kary.
-Bardzo dziękuję.-ulżyło mi. Nie chciałam problemów na początku roku. Wyszłyśmy z gabinetu.
Perspektywa Filipa
Michalina chciała nam coś powiedzieć, ale wszedł dyrektor. Odwróciliśmy się i słuchaliśmy co ma do powiedzenia.
-Dzień dobry.Przyszedłem po Michalinę i Agatę. -byłem trochę zdziwiony, bo nie wiedziałem o co chodzi.
-Kurde...- szepnęła. Powoli wstała i poszła za dyrektorem.
-Czemu Michalina poszła z dyrektorem??- spytaliśmy obydwoje Maję.
-Nie ważne, niech sama wam powie.- odwróciliśmy się.
-Ej, stary. Co myślisz o tej sprawie?- szepnął do mnie Jaś.
-Nic. Zaraz pewnie baba skończy gadać i idę do baru.
-Ty jak zwykle do baru- zacząłem się śmiać.- Dobra to pójdę z Tobą.
-Dzięki. Tym razem ty też się zabawisz.
Perspektywa Michaliny
Na szczęście nie muszę już iść do klasy. Znowu by się ze mnie nabijali. Nigdy w tej szkole nie będę miała spokoju. Szłam właśnie do szatni, gdy ktoś wskoczył mi na plecy. Była to Patrycja.
-Jak było?- zapytała mnie.
Nie było źle.- powiedziałam obojętnym tonem.
Nie bądź smutna. Dziś idziemy na imprezę.- powiedziała szczęśliwa.
-Nie chce iść...- szepnęłam.
No błagam Cię. Będzie fajnie.- zaczęła mnie błagać.
-No ok, a Majka i Olka idą?- zapytałam ją.
-Tak.
-Przyjdź po mnie o 20:30. SAMA.- specjalnie podkreśliłam to słowo.
-Oki, to pa.- poszłyśmy do swoich domów. Dziś był piątek czyli mogę iść. Wiem nie jestem jeszcze pełnoletnia, ale ludzie nie zwracają uwagi. Za parę miesięcy będę miała 18 i w końcu się wyprowadzę.
*Kilka godzin później*
Miałam tylko dwie godziny do przyjścia Pati.Podeszłam i wzięłam z niej czarno- fioletową sukienkę plus do tego czarne szpilki. Wszystko prezentowało się tak:
Wzięłam ze sobą przygotowane rzeczy i poszłam z nimi do łazienki. Umyłam włosy i siebie. Następnie suszyłam włosy. Postanowiłam zostawić je rozpuszczone. Zrobiłam lekki makijaż i byłam już gotowa. Poszłam jeszcze do pokoju po małą torebkę i wyszłam z domu. Patrycja już na mnie czekała. Była ubrana tak:
-Hej, wyglądasz pięknie.- powiedziała Pati.
-Hej, dziękuje ty też.- uśmiechnęłam się do niej. Zamówiłyśmy taksówkę i pojechałyśmy. Po 30 minutach byłyśmy już w lokalu. Szukałyśmy w tłumie Majkę i Olkę. Na początku zobaczyłyśmy Olkę, która tańczyła z jakimś chłopakiem. Nie chciałyśmy jej przeszkadzać, więc szłyśmy dalej. Maja siedziała przy barze pijąc drinka. Podeszłyśmy do niej i tez zamówiłyśmy drinka, po tym jeszcze kolejne... Nie pamiętam ile wypiłam, ale skończyłam liczyć po pięciu...
Perspektywa Jasia
Nie chciało mi się w ogóle iść na imprezę, ale musiałem to zrobić. Wiedziałem dobrze co może zrobić Filip, gdy za dużo wypije. Czasem może i wypije,ale nie za dużo. Zgodziłem się trochę wypić, ale trochę chyba przesadziłem. Normalnie odleciałem. Nie wiedziałem co robię. Zobaczyłem dziewczyny przy barze, śmiały się, więc do nich podszedłem.
-Siemka dziewczyny.- po tych słowach urwał mi się film. Obudziłem się na podłodze u kogoś w domu. Głowa napierdalała mnie, nie pamiętam co się wydarzyło. Powoli wstałem z podłogi i udałem się do łazienki, co tam zobaczyłem zamurowało mnie...
------------------------------------------------------------------------------
Więc tak, to jest 1 rozdział.^^ Chciałam was bardzo przeprosić. Rozdział miał być wczoraj, ale nie mogłam. :( Myślę,że rozdział się wam spodoba. Następny rozdział spróbuje dodać w piątek, a może i jutro. :) Zapraszam was do komentowania i dziękuje,że jesteście i to czytacie. Jeszcze raz wam dziękuje. :*
Pozdrawiam
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz