PROSZĘ PRZECZYTAJ NOTKĘ, WAŻNE. ZALEŻY TO NAD DALSZYM ROZWOJEM! :)
''Co się stało?- zapytał z troską w głosie.
-Nic,nic.-skłamałam. Powoli wchodziliśmy do domu. Co tam zobaczyłam mega mnie zamurowało, tego się nie spodziewałam...''
Ja z Bartkiem zobaczyliśmy ojca z jakąś kobietą... na kanapie. To nie był miły widok widzieć jak ojciec zdradza mamę. Chyba nawet nas nie zauważył. Weszliśmy na górę do mojego pokoju. Mama jeszcze była w pracy, kończyła ją dosyć późno w nocy. Zamknęliśmy drzwi.
-Eh... no tego się nie spodziewałem po nim.- powiedział Bartek. Było mi przykro, że ojciec może robić to... za mamy plecami. Nie było to w porządku.Musieliśmy coś z tym zrobić.
- Mówimy mamie?- spytałam przerażona.
-Ale przecież nie mamy dowodów.-Wściekła mnie myśl, że ojcu może się to udać. Włączyłam aparat w telefonie i i zeszłam po cichu ze schodów na dół. Trafiłam akurat na właściwy moment. Zrobiłam zdjęcie uśmiechając się złowieszczo. Weszłam z powrotem na górę.
-Już mamy dowody.- powiedziałam do Bartka. Byliśmy dumni z siebie. Czekaliśmy cicho w pokoju na mamę.
Perspektywa Bartka
Zdenerwowało mnie to, że ojciec robi coś takiego, ale niezbyt lubiłem ojca, bo wielokrotnie mnie bił. Chciałem coś z tym zrobić i mam nadzieje, ze uda się to mi i Michalinie.
*9 godzin później*
Perspektywa Michaliny
Ta kobieta wyszła jakieś 3 godziny temu. Mama już wróciła, a tata jak zwykle spał. Usiadła w kuchni, by zrobić sobie kawę. Ja i Bartek powoli zbliżaliśmy się w stronę mamy. Usiedliśmy koło niej.
-Mamo musimy Ci coś powiedzieć...- powiedziałam zachrypniętym głosem.
-Co? Co się stało?- zapytała przerażona.
-Mamo my dziś widzieliśmy tatę z jakąś kobietą.-powiedział Bartek. Bałam się reakcji mamy, przecież ona się może załamać. Mamy teraz tylko ją...
-Ale gdzie? Co oni robili?-spytała. Wyjęłam telefon i pokazałam jej zdjęcia. Mama zaczęła płakać i podbiegła do pokoju ojca. Spakowała jego wszystkie rzeczy po czym wyrzuciła je na podwórko.
- Wynoś się do tej swojej lafiryndy.- zaczęła krzyczeć. Ojciec wyszedł z domu zdezorientowany, a mama zamknęła wszystkie drzwi i okna, by nie próbował przez nie wejść do środka. Mama usiadła na kanapie w salonie. Próbowaliśmy coś zrobić, by ją pocieszyć, ale kazała nam iść spać. Była już 2 w nocy. Posłusznie wykonaliśmy rozkaz.
*Rano*
Obudziliśmy się dość wcześnie, chociaż pół nocy nie przespaliśmy. Wstaliśmy i poszliśmy do łazienki się przebrać i umyć, gdy byliśmy już na dole mama zrobiła nam śniadanie i zaproponowała rozmowę.
-Dziś mnie nie będzie cały dzień w domu,bo muszę załatwić sprawy rozwodowe. Dacie sobie dziś rade sami?- Przytaknęliśmy. Szybko zjedliśmy śniadanie i udaliśmy się do szkoły. Dziś do szkoły szłam sama w lekkim smutku, ale humor poprawił mi się zaraz po wejściu do szatni, gdy zobaczyłam całą moją paczkę. Spytali się mnie dlaczego jestem taka smutna, ale szybko zmieniłam temat.
-Dziś do naszej klasy dochodzi dwóch nowych uczniów.-powiedziała Maja. Nie wywarło na mnie to dużej radości. Pierwszą lekcją była wychowawcza. Pani wychowawczyni kazała jak zwykle wyjść na środek nowym uczniom. Szybko zorientowałam się, że chłopak, który stoi tam to Adrian. Był on moim najlepszym przyjacielem. Kiedyś się w nim podkochiwałam, ale przeszło mi, gdy się przeprowadził. Byłam trochę szczęśliwa, że znowu go zobaczyłam. Stała tam też jakaś dziewczyna, na której widok Filip wyraźnie się zdenerwował. Pani kazała się im przedstawić...
-Cześć jestem Adrian i mam 18 lat. Interesuje się piłką nożną.
-Hejka, jestem Wiktoria i również mam 18 lat. Interesuje się modą oraz fotografia. - Lekcja szybko się skończyła. Na przerwie rozmawiałam z Adrianem i zauważyłam, że ta cała Wiktoria dopadła Filipa.
-Hej, czemu Cię nie było tyle czasu?-spytałam zaciekawiona.
-Tydzień temu dopiero przyjechałem z Anglii. Trochę jeszcze pogadaliśmy, gdy doszła do mnie wściekła Pati.
-Ty widzisz jak tamta się do niego lepi!-powiedziała prawie krzycząc. Nieźle się wkurzyła. Czy ona nie jest zazdrosna?
Perspektywa Patrycji
Wiem, że jestem zazdrosna o Filipa, ale ta nowa mnie denerwuje i to bardzo. Chciałam jej udowodnić,że Filip już jest zajęty. Podeszłam do niego i usiadłam na jego kolanach. Widziałam, że dziewczyna się wycofała.
-Pati, pójdziemy gdzieś po szkole?- zapytał.
-No jasne.- uśmiechnęłam się i wtedy zadzwonił dzwonek. Musieliśmy iść do klasy na lekcje. Cieszyło mnie bardzo,że jest to ostatnia lekcja. Po lekcji chemii poszliśmy do szatni. Szybko założyłam kurtkę i wyszłam z Filipem.
-Pati widziałaś dziś tą nową?
-Tak, co ona się tak do Ciebie dostawia?-po moich słowach wziął głęboki oddech.
-Ona jest moją byłą.- powiedział.
-Aha.- tyle udało mi się jedynie powiedzieć.
-Kiedy z nią zerwałem zaczęła mnie prześladować, więc uważaj na nią.
-Ok.- zdziwiło mnie trochę, że go prześladowała, ale nie starałam się na tym skupiać, bo uznałam to za głupotę.
Perspektywa Michaliny
Wreszcie, gdy skończyły się lekcje poszłam do szatni zmienić buty i wsiąść kurtkę. Wychodząc ze szkoły zobaczyłam znajomą osobę. Był to mój ojciec, który opierał się o furtkę. Widocznie na kogoś czekał. Ogarnęła mnie złość i szybko poszłam w jego stronę.
-Co ty ty robisz?- wykrzyczałam. On złapał mnie za rękę i zaczął ciągnąć w stronę auta.Zaczęłam krzyczeć.
-To przez Ciebie matka wywaliła mnie z domu.-zaczęłam się szarpać, ale to nie pomagało. W oddali zobaczyłam idącego do domu Adriana.
-Adrian, pomocy!!!-krzyknęłam. Adrian odwrócił się i zaczął biec w moją stronę. Ojciec za mocno pociągnął mnie za rękę przez co upadłam. Adrian rzucił się na mojego ojca i go przewrócił. Ja bez wahania zaczęłam uciekać w stronę domu. Nie mogłam nic innego zrobić. Bałam się mojego taty, on był nieobliczalny.Tata przewrócił Adriana i szybko wsiadł do auta po czym zaczął mnie ścigać. Biegłam ile sił w nogach, w końcu zobaczyłam jakiś zaułek i szybko się tam schowałam. Na szczęście mnie nie zauważył i odjechał. Powoli wyszłam z ukrycia i od razu zobaczyłam Adriana.
-Wszystko dobrze?-spytał mnie.
-Tak, już dobrze.-odpowiedziałam dysząc.
-Kto to był?
-To był mój tata mści się za to,że powiedziałam mamie, że ją zdradza.-wiedziałam, że Adrian nie będzie w to wnikać. Znałam go zbyt dobrze.
-Odprowadzić Cię do domu?
-Tak, bo trochę się boję iść sama.- poszliśmy razem w stronę mojego domu, gdy szliśmy ciągle rozmawialiśmy. Dowiedziałam się o nim dużo, bardzo się zmienił. Rozstaliśmy się przy moim domu. Szybko wbiegłam do domu. W kuchni była moja mama,bo miała dziś wolne.
-Mamo, tata mnie napadł przy szkole i chciał zaciągnąć do auta i krzyczał, że to przeze mnie.- powiedziałam to bardzo szybko przez co prawie mnie nie zrozumiała. Zauważyłam,że mamę zamurowało. Strasznie się bałam taty, przecież mógł mi coś zrobić. Nie wiem co by się stało gdyby nie on...
-Nic Ci nie jest?- spytała bardzo wystraszona.
-Nic.-wyjrzałam przez okno i zobaczyłam... nie spodziewałam się tego...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Hejka! Zauważyłam, że jest Was coraz więcej przez co ogromnie się cieszę. Nie będę od Was wymuszać komentarzy, kto chce ten, a kto nie chce ten nie. Do zakładki Bohaterowie ^^ zostali dodani nowi bohaterowie. Rozdziały będą się pojawiać codziennie tak jak miało być na początku. Jak myślicie fajny byłby pomysł nad rysunkami pod każdym rozdziałem tak jak tym? Piszcie w komentarzach swoje zdania na ten temat, jeśli takie coś się wam spodoba będzie dodawane, więc do zobaczenia w następnym rozdziale.
Pozdrawiam Fire

Świetny rozdział =)
OdpowiedzUsuńŻal mi dziewczyny oraz jej rodziny. To takie smutne, że jej własny ojciec się tak zachowuje.
Rysunki pod rozdziałami to fajny pomysł =)
Pozdrawiam mordko i weny życzę <3
Więcej rysunków pod rozdziałami :)
OdpowiedzUsuń